Przejdź do głównej treści

Pożółkłe zdjęcie
Żółty nalot, przebarwienia, sepia.

Żółty nalot, sepia i przebarwienia starego papieru. Szybka naprawa zdejmuje dominantę i dodaje kolory — zobacz, czego już nie odzyska.

Polecane narzędzie:Szybka naprawa
To samo zdjęcie po szybkiej naprawie w Retuszuj.pl: bez żółtego nalotu i brunatnych plam, z dodanymi naturalnymi kolorami
Pożółkłe zdjęcie starszej pary na ławce, sepiowy nalot i brunatne plamy przy brzegach (zdjęcie źródłowe wygenerowane przez AI)
PrzedPo

Przesuń suwak, aby zobaczyć efekt: pożółkłe zdjęcie.

Zdjęcie źródłowe wygenerowane przez AI. Efekt to prawdziwy wynik Retuszuj.pl.

Jak to rozpoznasz.
Objawy i przyczyny.

Żółkną przede wszystkim papier i klej, nie sam obraz. Tańsze papiery fotograficzne robiono z masy zawierającej kwaśne związki, które z upływem lat rozkładają się i barwią podłoże. Druga przyczyna to źle wypłukany utrwalacz z procesu wywoływania: resztki tiosiarczanu reagują ze srebrem i dają brunatny nalot. Słońce i ciepło przyspieszają oba procesy.

Cały kadr w ciepłym, żółto-brunatnym odcieniu, jak za szybą z herbaty

Biała koszula i kołnierzyk w kolorze kremu albo beżu

Mocniejsze przebarwienie przy brzegach i w miejscach starego kleju z albumu

Jasne partie zlane w jedno — nie widać różnicy między bielą a lekką szarością

Co dalej z tym zdjęciem.
Bez obietnic.

Pożółknięcie nie jest uszkodzeniem obrazu, a jego podłoża: papier zmienia barwę na kremową, potem słomkową, w końcu brunatną, i cały kadr widzisz jak przez herbatę. Najpierw brudzą się biele — biała koszula robi się beżowa — a potem zlewają się ze sobą jasne tony. Czarno-białe zdjęcie z takim nalotem łatwo pomylić z zamierzoną sepią, ale pożółknięcie nie jest równe: mocniej wychodzi przy brzegach i tam, gdzie odbitka stykała się z klejem.

Szybka naprawa robi z takim zdjęciem dwie rzeczy naraz: zdejmuje żółto-brunatną dominantę i dobiera kolory, więc z pożółkłej odbitki wychodzi zdjęcie barwne, a nie tylko odbrudzone. W tym samym przebiegu poprawia kontrast i ostrość. Skanu nie trzeba wcześniej korygować — surowy plik jest lepszym materiałem niż taki po filtrze z telefonu.

Jeśli chcesz zostać przy czerni i bieli albo przy sepii, wybierz Odrestaurowanie: zdejmie nalot i naprawi przy okazji rysy czy zagięcia, ale barw nie doda. Kolory z Szybkiej naprawy są domysłem AI, więc przy zdjęciu, na którym zależy Ci na wierności, warto porównać oba warianty.

Zanim wyślesz skan.
Trzy rzeczy, które robią różnicę.

O wyniku decyduje przede wszystkim jakość skanu. AI dopracuje to, co widzi — czego nie ma w pliku, tego nie odtworzy, więc te kilka minut przy skanerze zwraca się najbardziej.

Skanuj w 600 dpi i wyłącz automatyczne balansowanie bieli w sterowniku — jego domysł zniekształca odcień, na którym AI ma pracować.

Połóż odbitkę płasko i dociśnij pokrywą. Przy pofalowanym papierze nalot wychodzi na skanie nierówno i trudniej zdjąć go jednolicie.

Nie używaj błysku i nie rób zdjęcia telefonem z ręki — biały błysk rozjaśnia środek kadru, brzegi zostają żółte i wygląda to jak dwie różne dominanty.

Co AI potrafi.
I czego nie.

Co naprawimy

Zdejmuje żółtą i brunatną dominantę, przywracając bielom biel

Dobiera kolory, więc z pożółkłej czarno-białej odbitki wychodzi zdjęcie barwne

Wyrównuje nalot, który przy brzegach był mocniejszy niż w środku kadru

W jednym przebiegu poprawia kontrast i ostrość, na ile pozwala zachowany detal

Czego nie odzyskamy

Kolory dodane przez Szybką naprawę są wiarygodną rekonstrukcją, nie dawnymi barwnikami — sukienka albo oczy mogą wyjść w innym odcieniu niż w rzeczywistości

Detalu, który nalot już przykrył — na przykład rysunku prześwietlonego nieba — nie da się odzyskać

Nie zatrzymamy żółknięcia odbitki: kwaśny papier pracuje dalej, poprawiamy plik

Pytania.
I krótkie odpowiedzi.

Sprawdź na swoim zdjęciu.

Wgraj skan i zobacz na własnym materiale, ile udaje się odzyskać, gdy masz pożółkłe zdjęcie.